Kliknij w okładkę poniżej
i dowiedz się
o "Co to, to nie".
Nowa książka
Haliny Bortnowskiej
z przedmową
Adama Michnika
i posłowiem
Jerzego Sosnowskiego:
"Co to, to nie.
Myślennik
Haliny Bortnowskiej",
książka, która
może stanowić
początek istotnej debaty
o tym,
jak nie wykluczać
i jednocześnie
trzymać standardy








W sprzedaży są jeszcze
ostatnie egzemplarze
poprzednich książek, wystarczy kliknąć w okładki:

Książka
"Wszystko będzie
inaczej"


Książka
nie tylko
na Adwent


---

Jestem uparcie nazywana publicystką katolicką , bo wielu redaktorom zależy na tym, by pokazać istnienie opinii katolickiej tego typu, co moja. Uzupełniam paletę. Redaktorzy mogą się kierować szlachetnymi względami. Bardziej liczyłabym się dla nich jako reprezentantka Kościoła niż mogę znaczyć po prostu jako ja. Biorąc realnie - tak na pewno jest.

Może szkoda - ale ja nie chcę z tego korzystać. Czuję w sobie głęboką niechęć do uzurpowania sobie tytułu, który właściwie każdy może zakwestionować: w imieniu władzy piastowanej w Kościele, albo w przekonaniu, że lepiej wie, co się z katolicyzmem zgadza, a co nie.

Jako publicystka bezprzymiotnikowa jestem świadkiem swojej wiary wolnym i dobrowolnym. Każdy może sam ocenić, z jakich pozycji wychodzę, dlaczego mówię to, co mówię. Racje zawarte są w tekście, nie w podpisie piszącego. Proszę o tej deklaracji łaskawie pamiętać czytając ten blog i inne moje publikacje.

Blog > Komentarze do wpisu

WARSZTATY 012


Z przyjemnością witam uczestników kontynuacji Warsztatów Dziennikarskich Młodych POLIS.
Miałam być z Wami, nie dotrę z powodu awarii metra, nie mam dość zdrowia, by się przebić w porę przez bałagan, który i Wam mógł przeszkodzić.
Dzisiejsze spotkanie uważam za kolejny początek! Będzie on ważny i dla nowych i dla ponownych uczestników. To są zajęcia, które wpływają na całe dalsze życie, choć nie każdy od razu to czuje. Ale przekonacie się, że tak jest. Ja to wiem od tych dwudziestu lat, które dzielą mnie od pierwszego spotkania w Baraku Helsińskiej Fundacji - "Baraku Praw Człowieka", jak go nazywaliśmy. Od początku trwa w zasadzie ten sam cel: otwieranie drogi do radzenia sobie z odbiorem i przekazem informacji, dla części uczestników - do zawodu dziennikarza: redaktora i reportera.
Redakcje wielkich, ważnych gazet nie zajmują się pracą nad dobrym początkiem początkujących. Trzeba się tam pojawiać już z pewnymi umiejętnościami, które są potrzebne i poszukiwane. Nad tym będziemy tu pracować w duchu dobrego koleżeństwa i przyjaźni, nie konkurencji!
Naszym celem było też zawsze popieranie dziennikarstwa otwartego na sprawę Praw Człowieka. Dlatego spotykamy się tutaj, w Helsińskiej Fundacji. Poznacie tu stopniowo wiele osób, które warto znać, zaczynając od współuczestników aż po mistrzów.
Na początek prośba: bądźcie krytyczni wobec tego, co się tutaj dzieje, ale jednocześnie odważnie uczcie się smakować nowe - nowe treści i metody. Mobilizujmy się nawzajem.
Do zobaczenia niedługo.
Starszy animator
Halina
czwartek, 23 lutego 2012, halina.bortnowska
Komentarze
Gość: , 10.201.53.17*
2012/02/24 11:53:52
20 lat temu redakcje kwitły, dziś więdną.