To zdjęcie
"trzynastego kosza
na ułomki"
prowadzi
do szczegółów
przedsięwzięcia:









Kliknij w okładkę poniżej
i dowiedz się
o "Co to, to nie".
Nowa książka
Haliny Bortnowskiej
z przedmową
Adama Michnika
i posłowiem
Jerzego Sosnowskiego:
"Co to, to nie.
Myślennik
Haliny Bortnowskiej",
książka, która
może stanowić
początek istotnej debaty
o tym,
jak nie wykluczać
i jednocześnie
trzymać standardy








W sprzedaży są jeszcze
ostatnie egzemplarze
poprzednich książek, wystarczy kliknąć w okładki:

Książka
"Wszystko będzie
inaczej"


Książka do czytania
w całości za darmo
w Cyfrowej Bibliotece Narodowej
Polona

- nie tylko
na Adwent


---

Jestem uparcie nazywana publicystką katolicką , bo wielu redaktorom zależy na tym, by pokazać istnienie opinii katolickiej tego typu, co moja. Uzupełniam paletę. Redaktorzy mogą się kierować szlachetnymi względami. Bardziej liczyłabym się dla nich jako reprezentantka Kościoła niż mogę znaczyć po prostu jako ja. Biorąc realnie - tak na pewno jest.

Może szkoda - ale ja nie chcę z tego korzystać. Czuję w sobie głęboką niechęć do uzurpowania sobie tytułu, który właściwie każdy może zakwestionować: w imieniu władzy piastowanej w Kościele, albo w przekonaniu, że lepiej wie, co się z katolicyzmem zgadza, a co nie.

Jako publicystka bezprzymiotnikowa jestem świadkiem swojej wiary wolnym i dobrowolnym. Każdy może sam ocenić, z jakich pozycji wychodzę, dlaczego mówię to, co mówię. Racje zawarte są w tekście, nie w podpisie piszącego. Proszę o tej deklaracji łaskawie pamiętać czytając ten blog i inne moje publikacje.

Blog > Komentarze do wpisu

NIEDZIELA 6 ZWYKŁA – NIEDZIELA PRZED POPIELCEM

Poprzedzająca środę popielcową ostatnia niedziela nie należąca do cyklu niedziel okresu pokuty.

Udręczony człowiek mówi do Jezusa: „Jeżeli chcesz, możesz mnie uratować…”

 

Pierwsze spojrzenie – w głąb nieszczęścia: wizja losu trędowatych [Kpł 13,1-2.45-46]. Objaw choroby: realistycznie opisany. Zalecenie: w interesie  samoobrony społeczności zagrożonej chorobą przenoszącą się z chorych na zdrowych – okrutny, bezwzględny nakaz samoizolacji. Masz obowiązek ostrzegać przed kontaktem, którego tak bardzo potrzebujesz i pragniesz. Odstraszać od siebie innych dla ich dobra – w gruncie rzeczy to był święty obowiązek. Jednak ponure  to były czasy. Ponure, bo wykluczanie, rezygnacja z dopuszczania do wspólnoty było tak nieuniknioną okolicznością, warunkiem przetrwania.

Nie chcemy się godzić, by i teraz tak być musiało. Potrzebę wykluczania potrafimy teraz obejść, wyeliminować, chronić się  i chronić innych inaczej.

Trąd jest dziś uleczalny i nawet niewiele to kosztuje. Wiele pracy i ofiarnego wysiłku wymaga dotarcie do chorych i organizacja skutecznego leczenia. A także łagodzenie skutków ciężkiej, długotrwałej infekcji. Piszę o tym na przykładzie trądu, choć lepiej byśmy rozumieli gdyby wyobrażać sobie los nosicieli HIV/AIDS. Także tu wykluczenie nie jest uzasadnione. Utrudnia organizację leczenia.

                                                           ***

Nie chcę traktować wizji choroby czysto symbolicznie

 

Czytania w tę Niedzielę. Ewangelia [Mk 1,40-45] to wspaniały akcent u progu czasu przebudzenia, oprzytomnienia, nawrotu-powrotu do sensu i obowiązków odkrywania w świetle wiary chrzcielnej: „Jezus jest Panem”.

Oto prorocze wydarzenie. Chory na trąd, wykluczony, bo niosący śmierć członkom wspólnoty, ktoś, kto jest jak robak, a nie człowiek, wbrew zakazowi, naruszając stan wykluczonego zbliża się do Jezusa. Jak Go interpeluje? Jak Go wzywa ku swojej sprawie? Słowa, które wypowiada, nie są zwykłym pozdrowieniem ani prostym okrzykiem błagalnym. To rodzaj prowokacyjnego pytania „Jeżeli chcesz”.

Zwykle to Pan pyta człowieka o jego wolę: „jeżeli chcesz, pójdź za mną”. „Jeżeli chcesz, zanurz się  w źródle  chrztu”. „Jeżeli chcesz, wybierz moją drogę”.

A  w tej scenie człowiek mówi do Syna Człowieczego: „Jezusie,  jeżeli chcesz, możesz mnie uratować, oczyścić, włączyć do wspólnoty”.

Jezus odpowiada: „chcę”.

Potwierdzona jest dobra wola, gotowość by okazać się Mesjaszem…

To niebezpieczne. To groźne zadanie stać się świadkiem mesjańskiej obecności.

Jezus tego nie wymaga. Doradza dyskrecję, postępowanie nakazane wszystkim powracającym do zdrowia (to „trąd” nie był prawdziwym, nieuleczalnym naznaczeniem). Ale były trędowaty nie zataja swego szczęścia i osoby Tego, kto szczęściem obdarzył. Jaka to radość, jaka dobra wiadomość, że Pan chce.

I dziś mamy ją dla was. Pan chce dla nas Zmartwychwstania.

                                                           ***

„Jeżeli chcesz – możesz…” Ufam, że chcesz dla nas dobra, więcej wiedząc o tym dobru niż nam się to jawi.

***       

Rozważanie tej niedzieli kończę powrotem do tekstu z Listu Pawłowego ! [1 Kor 10,31-11,1]. Myślę, że z tego tekstu wywodzi się hasło jezuickiej duchowości: „Na większą chwałę Boga”. Wszystko ku temu zorientowane.

Człowiek powtarza za Pawłem, naśladuje Chrystusa: „Jeśli Ty chcesz Panie, ja się zgadzam. Więcej: pragnę tego nade wszystko.” W czym się to może wyrazić? Jak czytamy w Liście: w tym aby objąć staraniem, uwagą, skuteczną życzliwością wszystkich. Tak można oprzeć swój plan na tym, co wiemy o życiu i służbie Apostoła i Jezusa, którego on naśladował.

To nam Jezus odpowiada: chcę! Przypomnieć to sobie, gdy przyjdzie pora rozważać świadectwo o modlitwie w Ogrodzie Oliwnym.



czwartek, 12 lutego 2015, halina.bortnowska

Polecane wpisy