To zdjęcie
"trzynastego kosza
na ułomki"
prowadzi
do szczegółów
przedsięwzięcia:









Kliknij w okładkę poniżej
i dowiedz się
o "Co to, to nie".
Nowa książka
Haliny Bortnowskiej
z przedmową
Adama Michnika
i posłowiem
Jerzego Sosnowskiego:
"Co to, to nie.
Myślennik
Haliny Bortnowskiej",
książka, która
może stanowić
początek istotnej debaty
o tym,
jak nie wykluczać
i jednocześnie
trzymać standardy








W sprzedaży są jeszcze
ostatnie egzemplarze
poprzednich książek, wystarczy kliknąć w okładki:

Książka
"Wszystko będzie
inaczej"


Książka do czytania
w całości za darmo
w Cyfrowej Bibliotece Narodowej
Polona

- nie tylko
na Adwent


---

Jestem uparcie nazywana publicystką katolicką , bo wielu redaktorom zależy na tym, by pokazać istnienie opinii katolickiej tego typu, co moja. Uzupełniam paletę. Redaktorzy mogą się kierować szlachetnymi względami. Bardziej liczyłabym się dla nich jako reprezentantka Kościoła niż mogę znaczyć po prostu jako ja. Biorąc realnie - tak na pewno jest.

Może szkoda - ale ja nie chcę z tego korzystać. Czuję w sobie głęboką niechęć do uzurpowania sobie tytułu, który właściwie każdy może zakwestionować: w imieniu władzy piastowanej w Kościele, albo w przekonaniu, że lepiej wie, co się z katolicyzmem zgadza, a co nie.

Jako publicystka bezprzymiotnikowa jestem świadkiem swojej wiary wolnym i dobrowolnym. Każdy może sam ocenić, z jakich pozycji wychodzę, dlaczego mówię to, co mówię. Racje zawarte są w tekście, nie w podpisie piszącego. Proszę o tej deklaracji łaskawie pamiętać czytając ten blog i inne moje publikacje.

Blog > Komentarze do wpisu

Uchodźcy

Dzieci szły płonącymi ulicami taszcząc dobytek wyciągnięty z mieszkania, które rodzina musiała opuścić. Najpierw do dworca Zachodniego, stąd pociągiem do Pruszkowa, tam obóz rozdzielczy. My - prawie natychmiast zgarnięci do bydlęcych wagonów. Dokąd? Nie ma kogo pytać.

Pociąg rusza. Opuszczamy rejon powstańczej Warszawy. Po godzinie czy dwóch ktoś obserwujący trasę przez szparę między deskami informuje: nie do Auschwitzu! W innym pociągu dzieci słyszą, że właśnie tam. Po dwóch dniach dobijamy do Breslau. Tam Durchgangslager Burgweide (dziś osiedle Sołtysowice).
Tu już jest czas, by rozpocząć manewry przed wysłaniem do obozu pracy – tam, czy gdzie indziej? Razem z bliskimi, których uda się odnaleźć? Osobno – w tłumie, lecz samotnie? Bardzo trudno dopytać o cokolwiek. Podobno w Burgweide funkcjonuje coś w rodzaju targu niewolników: Niemcy wybierają, gdzie mogą się przydać ludzie z transportu. Można gdzieś się zgłaszać, ale oczywiście zupełnie nie wiadomo, co z tego wyniknie. Dobrze temu, kto wierzy, że przez to wszystko prowadzi go Anioł Stróż.
***
To wspomnienie z minionego czasu. Byłam dzieckiem, dziś jestem osiemdziesięciolatką. I znów słyszę, że ludzie chcą iść po torach do Wiednia i dalej – byle nie do obozu!
Tak by chcieli, ale nikt o ich wolę nie pyta. Uchodźcy nie mają prawa wybierać! Wtedy nas też przedstawiano niemieckiej ludności Wrocławia jako uchodźców ze zbuntowanej, wrogiej im Warszawy.
Słyszę o dyplomatycznych deliberacjach – ilu uchodźców, a właściwie wygnańców który kraj ma przyjąć? Oni sami jasno mówią, dokąd chcą czy raczej „chcieliby” się udać. Nikt ich nie słucha. Nikt ich nie pyta. Kto zdecyduje o tym, którzy z nich trafią do Polski czy Słowacji a którzy do Niemiec? Jeśli wybór odbędzie się całkowicie poza nimi, nie zaakceptują go. Przydzieleni ruszą w dalszą tułaczkę, wbrew woli dyplomatów.
Dziś Syryjczycy nie uważają Polski za kraj, który zapewni im spokój i przyszłość. Ich pesymizm w tej kwestii sami coraz bardziej przekonująco uzasadniamy. To smutne. Wstyd mi, że tak jest. Trzeba usilnie i przekonująco ich zaprosić. Realistycznie przedstawiając, co ich u nas czeka. Nie może to być jednak poniewierka! Gościnność to ciepłe słowo dziś nie pasujące do tragizmu ich sytuacji. A przecież miejsce dla nich nie może stać się lagrem.
Trzeba wydobyć z lamusa słowo wyrzeczenie. Nie chcemy wyrzec się bezpieczeństwa ani też naszego powoli osiąganego względnego dostatku? Zabezpieczeniem przed utratą tego wszystkiego jest stworzenie silnych struktur służących ich dobru. Trzeba otoczyć wygnańców ogołoconych z ojczyzny dobrze przygotowanym kołem, wręcz szpalerem ludzi dobrej woli. Czy mamy dość ludzi na takie szpalery? Nie wiem. Szukajmy ich  pilnie, żeby mieć przynajmniej tylu, by mogli czuwać - tak jak izraelskie kobiety czuwają nad działaniami policji na przejściach dla Palestyńczyków. 


wtorek, 08 września 2015, halina.bortnowska
Tagi: uchodźcy

Polecane wpisy

Komentarze
2015/09/08 13:10:45
Pani Halino, dawnośmy się nie widzieli, jak to dobrze, że Pani jest. ja też coś na temat... jurodiwy-pietruch.blog.pl/2015/09/05/gwiazda-calkiem-jak-lodz-z-uchodzcami/
-
Gość: Natalia, 178.73.10.*
2015/09/08 16:06:42
Halu! Brakowało nam Twojego słowa. Mi brakowało. Dziękuję!
-
2015/09/13 11:07:14
Pani Halino, niezależnie od mojego zdania na temat uchodźców, porównywanie realiów II wojny światowej z realiami współczesnymi jest bardzo poważnym nadużyciem.
Pani nie mogła zostać w Warszawie. Oni mogą zostać w swoim kraju (choć oczywiście jest to niebezpieczne).
Pani nie wybierała stacji docelowej. Oni wybierają.
Pani nie mogła wysiąść w Koluszkach, Łodzi czy Częstochowie. Oni mogą zostać w Turcji, Grecji czy na Węgrzech.
W Pani pociągu były w większości kobiety, dzieci, starsi ludzie. W pociągach z uchodźcami są głównie młodzi mężczyźni.
I tak dalej, i tak dalej.
Jeżeli chce Pani przekonywać nieprzekonanych (a chyba temu służy umieszczenie 'Myślennika' na głównej stronie gazeta.pl), proszę o używanie bardziej dobranych argumentów.
Pozdrawiam.
-
Gość: baba67, 176.111.229.*
2015/09/13 11:07:56
Myślę że niektórzy Syryjczycy mogliby uznać nasz kraj za dobre miejsce do życia. Gdyby nie uważali że w Niemczech czeka ich bardzo wygodne życie. Kiedy przekonają się że nie jest tam tak cudownie jak osiedli rodacy opowiadali być może przemyśla swoje opcje.
-
2015/09/13 16:32:53
@Qulqa - pomyśl jeszcze ze dwa razy zanim gdziekolwiek indziej znowu powtórzysz 'mądrość' o wagonach ('głównie' / jedynie) kobiet, dzieci i osób starszych...

-
2015/09/13 20:15:20
Rzeczywiście, ma Pani rację.
Przeoczyłam w tekście, że transport był do Wrocławia - w tamtym kierunku wywożono w większości wstępnie przeselekcjonowanych ludzi, którzy potencjalnie byli zdolni do pracy dla Rzeszy.
Zwiodło mnie to, że Pani Bortnowska była wtedy dzieckiem i założyłam od razu, że chodzi o transporty osób niezdolnych do pracy, gdzie były "... kobiety w ciąży, matki z dziećmi do lat 15, mężczyzn powyżej 60. roku życia, kobiety powyżej 50. roku życia, osoby ranne, chore lub ułomne".
(źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Wyp%C4%99dzenie_ludno%C5%9Bci_Warszawy)

Przepraszam za pomyłkę.
W żadnym stopniu nie zmienia to jednak mojego zdania, że zestawianie tamtego okresu ze współczesnością jest poważnym nadużyciem.

-
Gość: Wojtek, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2015/09/17 23:36:54
@Qulqa znalazłaś różnice, na pewno takie są, minęło wiele lat, choć są tacy co pamiętają, są też smartfony, kiedyś nie było, czy to że znalazłaś różnice, sprawiło że czujesz się lepiej? Znajdź może coś więcej, nie idź na taką łatwiznę, zanim powiesz że to nie problem, nie Twój problem
-
2015/09/17 23:45:37
@qulqa
Nie wiem, czy ofiary dostrzegają "różnice", które najlepiej widać z fotela w domu, który nie został zbombardowany.
-
2015/10/03 19:41:19
@moskwasadowa
@Wojtek
Nie wiem, czy zauważyliście Państwo zdanie w moim pierwszym poście:

> niezależnie od mojego zdania na temat uchodźców

Ja też jestem całym sercem za tym, żebyśmy pomagali uchodźcom. Realizuję to również czynami. Chciałabym też, żeby większość Polaków miała podobne zdanie do mojego.
Dlatego uważam, że materiały propagandowe (a tak należy traktować umieszczenie \Myślennika' na stronie głównej wielkiego portalu gazeta.pl) były owszem propagandowe, ale i rzetelne.
Porównywanie tamtych i tych uchodźców lub jakiekolwiek inne przejaskrawienie jest wodą na młyn tych, którzy eufemistycznie mówiąc są uchodźcom nieprzychylni. Nie dokładajmy im argumentów.
-
2015/10/03 20:07:20
@qulqa
"materiały propagandowe"?
proszę więc kazać pismo święte pościągać z wystaw:)
-
2015/10/06 23:19:21
Jako osoba niewierząca słabo znam treść Pisma Świętego.
Jeżeli są tam jednak fragmenty, odbiegające od linii kościoła / kościołów, to zdecydowanie należy Pismo Św. zdjąć z wystaw, a może i poprawić treść ? :)
Obawiam się jednak, że współcześni antyuchodźczy krzyżowcy będą szli z mieczem/bejsbolem w jednym ręku, a Pismem Świętym w drugim.
-
2015/10/06 23:21:35
@qulqa
To na pewno...