To zdjęcie
"trzynastego kosza
na ułomki"
prowadzi
do szczegółów
przedsięwzięcia:









Kliknij w okładkę poniżej
i dowiedz się
o "Co to, to nie".
Nowa książka
Haliny Bortnowskiej
z przedmową
Adama Michnika
i posłowiem
Jerzego Sosnowskiego:
"Co to, to nie.
Myślennik
Haliny Bortnowskiej",
książka, która
może stanowić
początek istotnej debaty
o tym,
jak nie wykluczać
i jednocześnie
trzymać standardy








W sprzedaży są jeszcze
ostatnie egzemplarze
poprzednich książek, wystarczy kliknąć w okładki:

Książka
"Wszystko będzie
inaczej"


Książka do czytania
w całości za darmo
w Cyfrowej Bibliotece Narodowej
Polona

- nie tylko
na Adwent


---

Jestem uparcie nazywana publicystką katolicką , bo wielu redaktorom zależy na tym, by pokazać istnienie opinii katolickiej tego typu, co moja. Uzupełniam paletę. Redaktorzy mogą się kierować szlachetnymi względami. Bardziej liczyłabym się dla nich jako reprezentantka Kościoła niż mogę znaczyć po prostu jako ja. Biorąc realnie - tak na pewno jest.

Może szkoda - ale ja nie chcę z tego korzystać. Czuję w sobie głęboką niechęć do uzurpowania sobie tytułu, który właściwie każdy może zakwestionować: w imieniu władzy piastowanej w Kościele, albo w przekonaniu, że lepiej wie, co się z katolicyzmem zgadza, a co nie.

Jako publicystka bezprzymiotnikowa jestem świadkiem swojej wiary wolnym i dobrowolnym. Każdy może sam ocenić, z jakich pozycji wychodzę, dlaczego mówię to, co mówię. Racje zawarte są w tekście, nie w podpisie piszącego. Proszę o tej deklaracji łaskawie pamiętać czytając ten blog i inne moje publikacje.

Blog > Komentarze do wpisu

FRANCISZEK PRZEPRASZA

Franciszek, następca Piotra, składa prośbę o przebaczenie. Kogo przeprasza?

To jasne – lud rzymski i ludy świata, ludzi wierzących, mnie i Ciebie, po prostu nas wszystkich, a na pewno również niewierzących i wierzących inaczej.

Za co przeprasza? Jak należy, prosi, by wybaczyć zgorszenie, z grecka zwane „skandalem”. Komentatorzy pytają, o które ze zgorszeń chodzi, jaki czyn, przez kogo popełniony, Franciszek ma na myśli.

Pewne jest, że tym razem przeprasza za Kościół. Nie wypomina zgorszeń przez świat budujący cywilizację, która pozwala karać śmiercią. To już zostało poniekąd napiętnowane. Jeśli nieskutecznie, to dlatego, że narzuca się odpowiedź: „Kościele, napraw sam siebie!”

Dotąd niby staraliśmy się o tę poprawę, lecz opieszale, tchórzliwie, nie zawsze szczerze. Jan XXIII zainicjował soborową spowiedź przed braćmi i przed światem sprzymierzającym się ze śmiercią. Jan Paweł II wyprosił od Kurii Rzymskiej nabożeństwo pokutne, w którym część grzechów Kościoła zostało nazwanych z prośbą o przebaczenie.

Franciszek nie wylicza, z jakiego powodu trzeba przepraszać. Daje otwarty przykład, że trzeba prosić tak, jak się błaga o wszystko, by o żadnej potrzebie nie zapomnieć. Tak samo całość zgorszenia trzeba objąć wielkim żalem, przeszywającym bólem zranionego sumienia.

Franciszek kocha Kościół, kocha ludzi adoptowanych przez Miłosiernego Boga. Oni są gorszonymi przez grzechy cudze, przez wszystkich gwałcicieli dzieci. Ci są winni zwłaszcza, gdy swoimi czynami niszczą świadectwo i drogę do wiary. Jezus bronił dzieci i ludzi naiwnych jak one – zapowiedzią nieszczęścia, jakie ich dotknie, gorszego od śmierci przez rozmyślne utopienie.

Franciszek uważa, że ci, co przemawiają w imieniu zgromadzenia wiary, powinni najpierw przeprosić lud. Nie da się wyliczyć wszystkich „usterek” świadectwa ludzi Kościoła, zgorszeń, które nieśli i niosą, wiec dobrze uczynił Franciszek tak prosząc, jak prosił. Domyślam się też, że w sumie zgorszeń mieści się tez niedoskonałość, słabość, więcej – różne paraliżujące braki dorobku moralnego, na którym mógłby opierać się Synod. Synod nie przynoszący rozczarowania, taki, który byłby krokiem ku accomodata renovatio.

piątek, 30 października 2015, halina.bortnowska

Polecane wpisy

  • Nad nieoznaczonym grobem, nad polami popiołów

    W tych miejscach jedyna stosowna modlitwa, którą tylko po części rozumiemy. Naprawdę wiemy tylko, co znaczy prośba: chleba naszego powszedniego daj nam –

  • O aborcji

    Tematy wracają. Osoba długowieczna nie powinna lekceważyć tych powrotów. Każdy etap społecznej debaty ma znaczenie i wpływ na nowe ludzkie losy. Dlatego chcę by

  • Komitet

    "Nie palcie Komitetów, zakładajcie własne!" To kiedyś Jacek Kuroń.Co to jest „komitet”? Każdy może użyć i nadużyć nazwy. Nie wiem, czy liczni są ci,

Komentarze
Gość: Anka, *.19-2.cable.virginm.net
2015/11/05 11:26:08
Dowiedzialam sie niedawno, ze byla Pani bliska znajoma mojej ukochanej Nauczycielki s+p. Teresy Holzerowej. O Waszej znajomosci wyczytalam ostatnio w wywiadzie Wandy Chotomskiej w Wysokich Obcasach. Do ostatniej chwili bylam w kontakcie z Pania Profesor. Odwiedzam Jej grob kiedy tylko jestem w Polsce, poniewaz na stale mieszkam od lat w Londynie. Pisze, bo to nastepne ogniwo w zyciu naszej mentorki z lat mlodzienczych. Serdecznie pozdrawiam.