To zdjęcie
"trzynastego kosza
na ułomki"
prowadzi
do szczegółów
przedsięwzięcia:









Kliknij w okładkę poniżej
i dowiedz się
o "Co to, to nie".
Nowa książka
Haliny Bortnowskiej
z przedmową
Adama Michnika
i posłowiem
Jerzego Sosnowskiego:
"Co to, to nie.
Myślennik
Haliny Bortnowskiej",
książka, która
może stanowić
początek istotnej debaty
o tym,
jak nie wykluczać
i jednocześnie
trzymać standardy








W sprzedaży są jeszcze
ostatnie egzemplarze
poprzednich książek, wystarczy kliknąć w okładki:

Książka
"Wszystko będzie
inaczej"


Książka do czytania
w całości za darmo
w Cyfrowej Bibliotece Narodowej
Polona

- nie tylko
na Adwent


---

Jestem uparcie nazywana publicystką katolicką , bo wielu redaktorom zależy na tym, by pokazać istnienie opinii katolickiej tego typu, co moja. Uzupełniam paletę. Redaktorzy mogą się kierować szlachetnymi względami. Bardziej liczyłabym się dla nich jako reprezentantka Kościoła niż mogę znaczyć po prostu jako ja. Biorąc realnie - tak na pewno jest.

Może szkoda - ale ja nie chcę z tego korzystać. Czuję w sobie głęboką niechęć do uzurpowania sobie tytułu, który właściwie każdy może zakwestionować: w imieniu władzy piastowanej w Kościele, albo w przekonaniu, że lepiej wie, co się z katolicyzmem zgadza, a co nie.

Jako publicystka bezprzymiotnikowa jestem świadkiem swojej wiary wolnym i dobrowolnym. Każdy może sam ocenić, z jakich pozycji wychodzę, dlaczego mówię to, co mówię. Racje zawarte są w tekście, nie w podpisie piszącego. Proszę o tej deklaracji łaskawie pamiętać czytając ten blog i inne moje publikacje.

Po co ten blog?

środa, 13 czerwca 2007

Przecięty pień. Koncentryczne kręgi słojów. Odsłonięta po śmierci roślinna pamięć starego drzewa, dłuższa niż moja. Drzewo ma tę jedną pamięć tożsamą z pniem.

To, co było, ciągnie się za nami. To, czego dziś doświadczamy, to tylko czoło korowodu. Nie jest tak, że tego, co było, po prostu nie ma. "Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr". Z pamięcią jest inaczej. Odczytując rejestr pamięci piszemy w nim na nowo. Utrwalamy zapis, dodajemy podkreślenia i odnośniki.

Od pewnego wieku zmieniają się proporcje: przeszłość staje się obfitsza, bogatsza, niż szanse na przyszłość. Już na pewno wiemy, że trwała dłużej niż może potrwać to, co przed nami. Prawdopodobnie to, co najważniejsze, już się wydarzyło. Tak sądził biskup Wenecji, nim został papieżem Janem XXIII. Był starcem, miał prawo myśleć, że pora już tylko podsumować doświadczenia, by położyć na nich pieczęć pokuty i dziękczynienia.  

To jakby wstęp do pierwszego odcinka rubryki "O różnych godzinach" w miesięczniku ZNAK, nr 7-8/2004. Od tej pory regularnie ukazują się tam moje notatki dotyczące tego, co wydaje mi się ważne. Cieszę się tym miejscem w tak bliskim mi piśmie i chcę je nadal wypełniać. Nie jestem pewna, jak mi się powiedzie nowa - późna - próba obecności w internecie wśród blogistów. Wciąż jednak czuję potrzebę chwytania rzeczywistości w słowa i komentowania tego, co do mnie dociera, a także tego, co wynurza się z pamięci. Doświadczenie z książeczką "Już / jeszcze nie" (Wydawnictwo Znak, 2005) przekonało mnie, że przy pomocy tekstów można tworzyć i podtrzymywać dobrą życzliwa wspólnotę przyjmującą i rozsyłającą sygnały refleksji, troski, starania o rzeczy ważne. To miejsce w Internecie, gdzie teraz trafiłeś, może stać się węzełkiem w sieci dobrych kontaktów.

13:18, halina.bortnowska , Po co ten blog?
Link Komentarze (4) »